
Polska gospodarka ma się coraz gorzej. Będą więc zwolnienia w przedsiębiorstwach - twierdzą ekonomiści. Jeśli sprawdzą się ich prognozy, pracę może stracić nawet 300 tysięcy osób.Bezrobocie i inflacja (IAR)
Na pierwszy ogień pójdzie branża budowlana.- Zwłaszcza firmy pracujące na rzecz budownictwa mieszkaniowego, oraz motoryzacyjna - mówiMieczysław Bąk z Krajowej Izby Gospodarczej.Z powodu spadku ilości sprzedanych samochodów, spada ich produkcja, a wielu pracowników branży motoryzacyjnej zostało wysłanych na przymusowy urlop. Obawiać powinni się także producenci mebli, sprzętu AGD, odzieży i wyrobów ze szkła. Na razie stopa bezrobocia w Polsce wynosi 8,8%.
Ekonomiści przewidują jednak jego wzrost. Zdaniem Ryszarda Petru zimą bezrobocie może przekroczyć nawet 10%. Według Ryszarda Petru przyczyną wzrostu bezrobocia może być również brak pożyczek bankowychdla przedsiębiorstw, co może wyhamować inwestycje
Ukryte 1,5 mln złotych ? ("Gazeta Wyborcza")
Szef CBA doniósł premierowi na szefa ABW. Mariusz Kamiński twierdzi, że Krzysztof Bondaryk ukrywa swoje dochody. Ten jednak zaprzecza i tłumaczy, że nic nie ukrył. Według "Gazety Wyborczej" drobiazgową kontrolę majątku Bondaryka CBA prowadziło od marca. Agenci biura zadali blisko 400 pytań prawie dwustu instytucjom finansowym, w tym bankom i domom maklerskim. Pytali czy Bondaryk lub jego żona ulokowali tam pieniądze.
To co znaleźli agenci CBA, pozwoliło oskarżyć Bondaryka o ukrywanie dochodów. Zdaniem Biura, szef ABW nie ujawnił wynagrodzenia, które wciąż pobiera od firmy Era, gdzie pracował zanim objął agencję. Chodzi o kwotę półtora miliona złotych, które operator sieci komórkowej wypłaca Bondarykowi na raty.
Szef ABW tłumaczy, że to nie wynagrodzenie, lecz odprawa, którą dostał za to, że przyjmie przez rok pracę w konkurencji Ery. Dodaje, że poinformował o tym świadczeniu w rejestrze korzyści - choć nie podał kwoty, bo to tajemnica państwowa. Zapowiada, że jej wysokość poda w PIT za 2008 rok i w kolejnym oświadczeniu majątkowym.
gazeta.pl
Transakcja za półtora miliarda złotych ("Rzeczpospolita")
PKO BP jest wśród chętnych na zakup AIG Banku i ma spore szanse na sfinalizowanie tej transakcji. Rozpoczęła się sprzedaż banku amerykańskiej grupy, wartego około półtora miliarda złotych. Według źródła dziennika, rozesłano już memorandum informacyjne do zainteresowanych firm. Do końca listopada oczekiwane są ostateczne oferty.
Według informacji "Rzeczpospolitej" największe szanse ma PKO BP, które zamierza złożyć ofertę. Dziennik przypomina, że bank ten jest kontrolowany przez państwo, a Skarb Państwa mocno wspiera jego aspiracje. I właśnie z tego powodu jest on faworytem do kupna AIG Banku. Przedstawiciele PKO BP i Deutsche Banku, który prowadzi tę transakcję w imieniu grupy AIG nie chcieli komentować tych informacji.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz