
Kryzys kryzysem, nikt się przed nim nie uchroni ale u nas może obyć się bez trupów.
Bank Światowy w swoim dzisiejszym raporcie o stanie polskiej gospodarki prognozuje nasz wzrost PKB na ten rok aż na 2 proc. - To jest osiągalne - twierdzi Thomas Laursen, menedżer Banku na Polskę i kraje bałtyckie. - Naszym zdaniem spośród nowych członków UE Polska jest w najlepszej kondycji finansowej - dodaje.
- Polska to duży kraj, gdzie rośnie popyt wewnętrzny i wciąż jest dość niskie zadłużenie. Do tego polski rząd jest dość aktywny w zwalczaniu kryzysu i chce szybko przyjąć euro – ocenia Erica Joergensen, rzecznik prasowy banku.- Polska też nie uniknie kryzysu - a to przez wpływmalejącego popytu zewnętrznego na polski eksport, czego skutkiem jest spowolnienie aktywności gospodarczej i niższy napływ inwestycji zagranicznych. Ale w porównaniu z resztą regionu Polska wykazuje bardziej zrównoważony wzrost, główniedzięki konsumpcji prywatnej - pisze Bank w swoim raporcie.
BŚ chwali nas też i za to, że chcemy utrzymać dyscyplinę budżetową. To wyjdzie nam tylko na dobre. Również dziś pojawiły sie kolejne interesujące szacunki.
W tym jednak roku z powodu kryzysu popyt będzie rósł wolniej ale w obecnej sytuacji znów mamy szansę by zająć 1. miejsce w Europie.- W 2008 roku Polacy zwiększyli swoje wydatki o 16,5 proc., co dało nam pozycję lidera na rynku europejskim - wynika z raportu firmy Nielsen o wydatkach Europejczyków.
Z kolei zdaniem Business Centre Club, Polska nie odczuwa jeszcze kryzysu na taką skalę jak choćby sąsiedzi. BCC ocenia, że na kryzysie zyska kilka branż, m. in. turystka i usługi – bo chętniej będziemy spędzać wakacje w kraju, a także zwiększy się liczba obcokrajowców dla których Polska zrobiła się po prostu tania.


