piątek, 6 marca 2009

Brytyjczycy drukują pieniądze


Czy "niestandardowe środki zaradcze" pomogą gospodarce?

Bank Anglii od dawna próbował rozruszać gospodarkę Wielkiej Brytanii przez rekordowe obniżki stóp procentowych. To jednak nie pomogło, a możliwości kolejnych cięć zostały praktycznie wyczerpane. Dlatego jego władze zadecydowały o podjęciu "niestandardowych kroków", które mogłyby przezwyciężyć kryzys i skłonić banki komercyjne, by powróciły do udzielania kredytów. 

Jednym z takich kroków ma być "fonetyzacja długu" ("quantitative easing") - działanie równoznaczne z dodrukowaniem pieniędzy, polegające na wprowadzeniu do systemu bankowego za pomocą różnych operacji rynkowych pieniędzy, co powoduje zwiększenie podaży pieniądza, obniżenie stóp procentowych na rynkumiędzybankowym, a w konsekwencji - zwiększenie wartości udzielanych kredytów. 

Pieniądz, którym bank centralny zasila banki komercyjne, nie ma jednak żadnego pokrycia. To w dłuższej perspektywie nieuchronnie powoduje inflację. Co prawda szefa Banku Anglii, Mervyna Kinga, specjalnie to nie martwi, gdyż uważa, że największym zagrożeniem jest obecnie deflacja, jednak zwykli Brytyjczycy nie zawsze podzielają to zdanie. Jak napisał jeden z internautów na forum BBC:

"Za wyjątkiem ładnej nazwy "fonetyzacja długu" niczym się nie różni od tego, co dzieje się w Zimbabwe. 
Natychmiast rezygnuję z wszystkich oszczędności w funtach."

Zobacz co się dzieje z Dolarem Zimbabwe na wykresie po prawej.
Chyba samo mówi za siebie co może się stać z funtem jeśli zbyt dużo "wspomoże" się państwo sztucznym pieniądzem ...

Brak komentarzy:

Liczba dnia