niedziela, 8 marca 2009

Praca za tysiąc złotych? Biorę!


Polacy zagrożeni rosnącym bezrobociem rzucają się na słabo płatną pracę - pisze "Gazeta Wyborcza". Oblężone są urzędy, sklepy, firmy sprzątające i ochroniarskie. 

Jak czytamy w "Wyborczej", urzędy gminy organizują konkursy na stażystów, oferując im niekiedy 500 złotych na rękę. Do urzędu w Nowej Soli zgłosiło się sześciu kandydatów na miejsce. Wcześniej kilkakrotnie rozpisywano tam konkurs na urzędnika, teraz świetnie wykształcony kandydat zgłosił się od razu. Pensja - tysiąc złotych na rękę. W jednym z oddziałów ZUS na jedno miejsce zgłosiło się aż 178 osób

Problemu ze znalezieniem pracowników nie mają także hipermarkety, oblężenie przeżywają firmy sprzątające i ochroniarskie.

"Gazeta Wyborcza" podkreśla, że jeszcze pod koniec roku Polacy niechętnie podejmowali pracę za tysiąc złotych netto. Na rynku były lepsze oferty, a pensje rosły w rekordowym tempie - w ubiegłym roku średnio o 11 procent. Teraz jednak praca za tysiąc złotych jest towarem poszukiwanym.

Związki zawodowe obawiają się, czy pracodawcy nie wykorzystają trudnej sytuacji na rynku pracy, by nadmiernie obniżyć płace - pisze "Gazeta Wyborcza".

Brak komentarzy:

Liczba dnia